 |
BRYKIECIARKI Maszyny i urządzenia do produkcji brykietów
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ptasiek
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kujawy
|
Wysłany: Pią 23:26, 10 Lip 2009 Temat postu: Żywotność łożysk w rolkach. |
|
|
Jak w temacie. Żywotność łożysk w rolkach w chińszczyźnie jest koszmarnie niska. Wymieniłem już dwa razy komplet czterech łożysk. Pierwsze padły po ok 3 tonach siana. Drugie dwa ( już oryginalne polskie - miały być najlepsze) po następnych pięciu - razem z pęknietym wałkiem dociskającym. Dziś zdechły dwa z drugiej strony. Łożyska smaruję towotem o temperaturze roboczej coś koło 170 stopni.
Wałek pękł na otworze do smarowania. Wytoczyłem nowy ze stali porządnej i sprawuje się dobrze. Ale te łożyska! Smaruję średnio co ok 2 godziny pracy do pokazania się towotu na zewnątrz.
Macie jakieś pomysły i doświadczenia?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
zelo5
Dołączył: 31 Maj 2009
Posty: 18
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: częstochowa
|
Wysłany: Pon 15:13, 13 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
cześć, jeśli tam występują wysokie temp. to trzeba dobrać łożyska na wysokie temp. Jest to dodatkowe oznaczenie s1, s2, s3. Przeważnie każde łożysko jest odporne na temp do 120st C.
Jeżeli w tych rolkach masz łożyska kulkowe, to zmień je na wałeczkowe, igiełkowe, one mają dwukrotnie większą odporność na nacisk.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
pbrachuu
Dołączył: 24 Sty 2009
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 8 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 20:10, 13 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
Ptasiek mam do Ciebie kilka pytań.
Z czego robisz pellet? tylko siano?
Jak długo peletujesz na chińskiej maszynie? Jaką ma matryce i silnik? I jak drobno rozdrabniasz materiał wsadowy? Ja również przymierzam się to pelletu ale mam na oku czeską linię. Aha i jak wygląda wydajność? Jak się ma realna wydajność do dedykowanej przez sprzedawcę maszyny?
Jeśli byłbyś tak miły to chętnie porozmawiam na temat pelletowania na priv. Miałbym troche pytań i jednocześnie mógłbym podzielić się swoimi informacjami.
P.s co do łożysk to zelo5 ma racje. Wałeczkowe powinny załatwić sprawę.
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ptasiek
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kujawy
|
Wysłany: Śro 23:27, 15 Lip 2009 Temat postu: |
|
|
pbrachuu napisał: | Ptasiek mam do Ciebie kilka pytań.(...)
Z czego robisz pellet? tylko siano? (...)
|
To mój pierwszy sezon. Uczę się dopiero. Maszyna to chińska dwusetka z tanich oferowanych na allegro. Realna wydajność na sianie to ok 60 kg/h a na słomie to ok 50 kg/h. Piszę o pelecie który ma najmniej 25 mm długości i gęstość mniej więcej taką jak zboże (tyle samo wchodzi we worek ) Gdybym workował też ten o długości od 1 cm w górę z odsiewek wydajność wzrosłaby do ok 75-80 kg/h.
Słomę tnę na zwykłej sieczkarni made in Gierkowszczyzna o dużawej wydajności. Snopek 150cm idzie dwadzieścia pięć minut. Dziennie mi wystarczą dwa i pół snopka. Początkowo śrutowałem sieczkę na plewę młynkiem żyletkowym. Snopek szedł w ok 45 minut. Obecnie jednak zarzuciłem ten pomysł: okazuje się, że wystarczy tylko bardzo cienko i ciągle sypać na rolki sieczkę a nic się nie zapycha i idzie płynnie. Gdy maszyna peletuje, praktycznie nie słychać charakterystycznego stukotu rolek po matrycy. Jednak gdy maszyna ma za chwilę się zapchać pojawia się zapowiedż tego w postaci stukotu. Wystarczy w tym momencie wlać na matrycę kilka cm3 wody i pracuje dalej. Generalnie do peletowania słoma i siano z wiat i stodół bez maszyny nawilżającej jest zdecydowanie za suche. Dlatego ja tnę na sieczkę najczęściej korzystając ze złej pogody przemoczone powierzchownie bele i mieszam powstałą sieczkę. Próbowałem oszacowac ile wody trzeba dolać do sieczki na balot bardzo suchy 120cm. Jest to w granicach 10 litrów.
Dziękuję za rady o łożyskach. Co do temperatur. Na jednym z filmików na youtubie można zobaczyć włoską maszynerię z termometrem. Pokazuje on dość stabilną temperaturę ok 115-117 stopni. Nie miałem pojęcia że w tak... niskich temperaturach już potrzebne są specjalne łożyska.
Zaznaczam, że moje sugestie to są tylko moje doświadczenia. Zapewne maja się nijak do wielkoprzemysłowej produkcji.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ptasiek dnia Śro 23:30, 15 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
marsosno
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 10:37, 04 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
witam
jestem nieszczęsliwym posiadaczem chińskiej peleciarkiz silnikiem 7,5kw
500kg peletu z trocin z domieszką plew lub śruty żytniej wyszło ok
niestety coś się stało bo teraz nie mogę prawie peletować matryca się zapycha i strasznie grzeje - aż materiał na rolkach się spieka
czy to poszłu łożyska w rolkach? coś grechocze...
matryce przebijam iglakiem - czy to wystarczy?
są momenty że troche poleci i znowy stop - próbowałem pryskać wodą, i najlepiej szło gdy dodaje troche makuchy - niestety nie mam możliwości zakupu
wilgotnośc trocin 15-20%, dodajeplewy żeby zbić wilgotność i podobno są tez lepiszczem
proszęo radęw tym temacie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
marsosno
Dołączył: 01 Sty 2008
Posty: 22
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 10:38, 04 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
materiał to poza trociną to rozdrobniona zrębka i gałęzie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ptasiek
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kujawy
|
Wysłany: Śro 20:55, 28 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
Jeśli coś grzechocze to z pewnością łożyska. Bardzo łatwo je wymienić. Załóż typówki zgodnie z sugestami powyżej. Najlepiej baryłkowe. Z mojego doświadczenia wiem, że matryca zapieka się przy za suchym surowcu. Woda woda i jeszcze raz woda.
Bardzo wazna sugestia nowa w stosunku do poprzednich. wałek z rolkami made in udupchina ma wadę konstrukcyjną. Otwór smarujący jest dokładnie w srodku pomiędzy łożyskami; w ten sposób osłabia wałek kilkakrotnie. Jeśli ktoś już raz rozebrał rolki niech sobie zaznaczy, zacechuje wałek tak, aby wiedzieć gdzie jest góra a gdzie dół, tzn, po której stronie jest otwór. Wałek trzeba zakładać otworem smarującym na dół. to pozwoli nie złamać wałka przy przypadkowym gwoździu na matrycy albo przy przypadkowym zapieczeniu zbyt suchego surowca. Matryca i rolki wytrzymają wszystko ale wałek pęka jak marchew.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
adas_weteryniarz
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bolków
|
Wysłany: Czw 12:27, 29 Paź 2009 Temat postu: |
|
|
dokładnie jak powyżej, to smarowanie jest fatalnie skonstułowane. kalamidki normalnie niesamowite. myślałem już żeby jakoś to inaczej rozwiązać ale nie tam zabardzo miejsca.
ja jeszcze swoich łożysk nie wymieniałem ale coś czuje że mnie to niedługo spotka.
wczoraj przypadkiem z otrębami wpadła mi śruba m 10 . jak sie zorientowałem o co chodzi do z 15 - 25 sekund mineło. na szczęście matryca i rolki nie zostały uszkodzone , ale śruba to jakby ktoś ją wzdłuż na pół przeciął gumówką.
kiedyś jak nasypalem za suchych trocin to podczas pracy maszyny amperomierz pokazywał 30 - 33 A a normalnie mi na 14 - 16 A chodzi. matryca tak sie zapiekła że mysiałem wszystkie otwory wiertarką odwiercać. tera jak mi tylko trochę nie idzie to dodaje odrazu wody, a i co jakiś czas robie wstępne pomiary wilgotności. kupiłem na alegro taki miernik z przystawką wilgotnościomierza (prąd i temperature też można nim mierzyć). fakt faktem przystawka jest zrobiona do drewna i na drewnie całkiem fajnie pokazuje. co do słomy i trocin są za krótkie szpilki. zrobiłem z druku przedłużki. no cóż nie wyszło to perfekcyjnie. po założeniu przedłużek czytnik pokazuje cały czas wyższą wartość a więc trzeba sobie trochę odjąć i odczytać mniej więcej wilgotność.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Mariusz Michalik
Dołączył: 02 Sty 2009
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 21:47, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Witam wszystkich użytkowników tego forum. Mam pytanie do Ptasiek i nie tylko. Powiedz z jakiej stali wytoczyłeś wałek? Mój pękł po drugiej tonie pelletu, wytoczył mi znajomy z twardej gruboziarnistej stali i wytrzymał trzy dni. Doda tylko, że wałki nie pękły na otworze smarującym tylko w miejscu zakończenia łożysk.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ptasiek
Dołączył: 02 Kwi 2009
Posty: 71
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kujawy
|
Wysłany: Sob 23:48, 21 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
Odpowiadam p. Mariuszu. Ja znalazłem materiał na złomowcu. Wałek - surowiec pochodzi z wałka rozpieraka szczęk hamulcowych od ciężarowego MAN-a. Chciałem początkowo wykorzystać podobnej średnicy drążek reakcyjny stężający mosty od MAN-a, ale tokarz kazał mi się wypchać i sam sobie z "tego" wytoczyć. Wnioski: stal stopowa dobrej klasy bez wad. Materiał kupiony w składnicy generalnie jest do du... dlatego, że zazwyczaj ma wady ukryte. Natomiast element, który już pochodził i się sprawdził w tak ciężkiej pracy jak zawieszenie ciężarówki, choć kupiony za grosze na złomowisku jest tyle warty co prześwietlany i picowany za grube pieniądze w firmach specjalizujących się w takiej produkcji. To moja generalna rada dla wszystkich: Tokarze - owszem - czym bardziej doświadczony i pracujący na lepszym sprzęcie tym lepiej. Ale surowiec samemu szukać z fleksą po złomach. To naprawdę zostawia grube tysiące w kieszeni.
ps. stal gruboziarnista z natury swej nie przenosi dużych naprężeń udarowych poprzecznych. tylko wzdłużne: jest dobra na dłuta i przecinaki, ale walnięta z boku po prostu pęknie. Pana błąd.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Ptasiek dnia Sob 23:51, 21 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
adas_weteryniarz
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bolków
|
Wysłany: Czw 15:36, 26 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
co do wyciekania smaru - kalamidki nie są potrzebne bo w rolkach nie ma przecierz żadnych uszczelniaczy. jak się wszystko rozgrzeje to i tak koło tulejek wyleci smar.
a może ma z was ktoś jakiś pomysł jak uszczelnić te łożyska w rolkach????
może zamiast tulejek założyć uszczelniacze??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wertus23
Dołączył: 29 Sie 2008
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Świecie n.W.
|
Wysłany: Czw 17:39, 26 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
A może zamontować łożyska już uszczelnione (2RS)? Smar jest u uszczelnienie też jest.
Jestem w trakcie budowy pelleciarki i takie wstawię NA4900 2RS
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
adas_weteryniarz
Dołączył: 20 Lut 2008
Posty: 244
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 11 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bolków
|
Wysłany: Czw 17:44, 26 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
smarowanie jest konieczne. temperatura i obciążenia bez smarowania co jakiś czas załatwią każde niesmarowane łożysko.
takie rozwiązanie mogłoby być ale łożyska pomiędzy sobą powinny być otwarte aby smar podawać - moim zdaniem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
pawlikk18
Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pią 11:25, 27 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
ja posiadam łożyska 2rs w pelleciarce i narazie chodzą już miesiąc zobaczymy co będzie dalej
dodam tylko ze łożyska są "starej daty" wiec na pewno wytrzymalsze niż te które mamy obecnie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
wertus23
Dołączył: 29 Sie 2008
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Świecie n.W.
|
Wysłany: Nie 19:53, 29 Lis 2009 Temat postu: |
|
|
adas:
a może takie coś:
- kupić łożyska typu 2rs i wywalić z nich po jednym pierścieniu rs
- zamontować je gołym koszyczkiem do siebie, do środka,
- smar wejdzie przez wałek do łożysk, a zatrzyma się na drugim rs'sie
Tylko nie wiem czy to się sprawdzi bo nigdy nie zdejmowałem uszczelnienia z łożyska. Trzeba pamiętać żeby nie uszkodzić łożyska.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|